Posągi buduje
Stoisz przedemna,
Naga, zlekniona...
Drżącym gestem każesz mi zamykac oczy,
Bym nie widzial...
Ale po co oczy by mi były,
gdybym musial Cie posłuchać,
Stoisz przedemna,
Piękna, delikatna i ulotna,
Uśmiechasz sie nieśmiale...?
Wiem, że ukradkiem w moje oczy spogladasz,
Naga, zlekniona...
Drżącym gestem każesz mi zamykac oczy,
Bym nie widzial...
Ale po co oczy by mi były,
gdybym musial Cie posłuchać,
Stoisz przedemna,
Piękna, delikatna i ulotna,
Uśmiechasz sie nieśmiale...?
Wiem, że ukradkiem w moje oczy spogladasz,
0
0
4 odsłon