nigdy nie mow nigdy
oparta o szybe
widze jak Swiat przemyka przez moje palce
jak deszcz odbija sie o parapet
i splywa niczym krew z moich rak
i znow powraca ta mysl
ze samotnoesc nie istnieje naprawde
ze slowa ktorych nie ma kiedys powroca
ze ludzie nie zamykaja sie tak bezpodstawnie
a jednak pekla zludna nadzieja
i lzy nic nie pomoga
widac tylko tych
co chca latac jak ptak a nie moga
widze jak Swiat przemyka przez moje palce
jak deszcz odbija sie o parapet
i splywa niczym krew z moich rak
i znow powraca ta mysl
ze samotnoesc nie istnieje naprawde
ze slowa ktorych nie ma kiedys powroca
ze ludzie nie zamykaja sie tak bezpodstawnie
a jednak pekla zludna nadzieja
i lzy nic nie pomoga
widac tylko tych
co chca latac jak ptak a nie moga
0
0
6 odsłon