Złudzenie
A jednak, mówiłeś...
zaszyj się w moim sercu
bezpieczna i czekaj
na radość pocałunków kradzionych nad ranem....
A jednak, prosiłeś...
nie odchodż, zostań
pod moją opieką
na zawsze i czekaj
na szczęście, które przyjść musi...
A jednak, nie chciałeś dotyku spełnić do końca...
zabrałeś mi serce
i nic się do dzisiaj nie stało takiego
abym mogła się czuć bezpieczna i inna...
A jednak, zostałam sama i pusta
martwa jak kłoda drzewa
zwalonego na drogę...
A jednak...
nie wytrzymałeś czasu
i odszedłeś....
zaszyj się w moim sercu
bezpieczna i czekaj
na radość pocałunków kradzionych nad ranem....
A jednak, prosiłeś...
nie odchodż, zostań
pod moją opieką
na zawsze i czekaj
na szczęście, które przyjść musi...
A jednak, nie chciałeś dotyku spełnić do końca...
zabrałeś mi serce
i nic się do dzisiaj nie stało takiego
abym mogła się czuć bezpieczna i inna...
A jednak, zostałam sama i pusta
martwa jak kłoda drzewa
zwalonego na drogę...
A jednak...
nie wytrzymałeś czasu
i odszedłeś....
0
0
8 odsłon