Złudzenie

A jednak, mówiłeś...

zaszyj się w moim sercu

bezpieczna i czekaj

na radość pocałunków kradzionych nad ranem....

A jednak, prosiłeś...

nie odchodż, zostań

pod moją opieką

na zawsze i czekaj

na szczęście, które przyjść musi...

A jednak, nie chciałeś dotyku spełnić do końca...

zabrałeś mi serce

i nic się do dzisiaj nie stało takiego

abym mogła się czuć bezpieczna i inna...

A jednak, zostałam sama i pusta

martwa jak kłoda drzewa

zwalonego na drogę...

A jednak...

nie wytrzymałeś czasu

i odszedłeś....
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

97 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie