Przejdź do treści
Czytanie

Przebudzenie

O sobie
"Przebudzenie" Listopad cieni - listopad dżdżu, niedźwiedź obudził się wreszcie ze snu. Jest bardzo głodny, jest strasznie zły, krocząc rozwiewa kurtynę z mgły. Drzemał, przegapiał, łagodny był, złudzenia pękły, pozostał pył. Została prawda, smutek i gniew, siła i dzikość, zmarszczona brew. Myślał - wybaczyć. Porzucił to! Dobro to dobro, a zło to zło! Natura bestii ciągle w nim tkwi, zew polowania, pragnienie krwi. Dopiero ruszył, rozpędza się będzie harcował w noce i dnie... Pofruną drzazgi z rozdartych pni, kawałki futra, rozbryzgi krwi. Drażniłeś misia? Lepiej się strzeż! I jak w tej bajce - jak martwy... Leż! Z lekkim opóźnieniem wrzucam listopadowe przemyślenia. Przebudzenie nastąpiło ;-)
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

37 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie