bezsilna
Gdy śpisz wchodzę to Twego pokoju podchodzę do łóżka
i widzę widzę twarz której tak nienawidze
Zamykam oczy, trzaskam Cie po twarzy dopóki
dopóki ręce nie zsinieją.
Otwieram oczy, koniec marzeń.
budzisz się,pozwalam Ci na dotyk
wbrew temu co czuje, bo jak tego nie zrobie to i tak przyjdziesz po mnie jak po kawę rano tak po mnie co wieczór
Dotyk Twój mnie odrarza, tak samo jak moje ciało
Dawniej takie nie było.
Było czyste
i widzę widzę twarz której tak nienawidze
Zamykam oczy, trzaskam Cie po twarzy dopóki
dopóki ręce nie zsinieją.
Otwieram oczy, koniec marzeń.
budzisz się,pozwalam Ci na dotyk
wbrew temu co czuje, bo jak tego nie zrobie to i tak przyjdziesz po mnie jak po kawę rano tak po mnie co wieczór
Dotyk Twój mnie odrarza, tak samo jak moje ciało
Dawniej takie nie było.
Było czyste
0
0
5 odsłon