Okulary (lepiej?)
Nie zakładaj okularów bo ujrzysz każdą moją niedoskonałość
Mógłbyś dostrzec wtedy moje drugie oblicze
Szereg niedociągnięć, których nie jest mało
Mankamentów, których nie jestem w stanie wyliczyć
To dopiero początek naszej nowej znajomości
Więc schowaj okulary do futerału czarnego
I bez nich popatrz w moje przestraszone oczy
Nieodpowiedni moment, aby widzieć mnie nago
Wiem jednak, że przyjdzie kiedyś taka chwila
Kiedy bez wahania wyciągniesz okulary z plecaka
Nadejdzie odwlekany, nieuchronny finał
Bezapelacyjny koniec wyobrażenia z daleka
Mógłbyś dostrzec wtedy moje drugie oblicze
Szereg niedociągnięć, których nie jest mało
Mankamentów, których nie jestem w stanie wyliczyć
To dopiero początek naszej nowej znajomości
Więc schowaj okulary do futerału czarnego
I bez nich popatrz w moje przestraszone oczy
Nieodpowiedni moment, aby widzieć mnie nago
Wiem jednak, że przyjdzie kiedyś taka chwila
Kiedy bez wahania wyciągniesz okulary z plecaka
Nadejdzie odwlekany, nieuchronny finał
Bezapelacyjny koniec wyobrażenia z daleka
0
0
4 odsłon