Tchnienie
Przerywana cisza marzeniami
jak liść krople deszczu spijasz
nie odwracaj wspomnień startych łzami
płatki uczuć w piękny bukiet zwijasz
W cieniu ciszy sen swój wyszeptujesz marnie
i niech słowa te ku niebu lecą wreszcie
maki znów zakwitną niewinnością
a zachody wrócą szeptem bezszelestnie
I z odwagą spojrzysz prosto w słońce
sen o wiośnie już nie będzie bladą mrzonką
kilka świec zapłonie blaskiem jak pochodnie
drogę znajdziesz... tuż przed samym końcem.
jak liść krople deszczu spijasz
nie odwracaj wspomnień startych łzami
płatki uczuć w piękny bukiet zwijasz
W cieniu ciszy sen swój wyszeptujesz marnie
i niech słowa te ku niebu lecą wreszcie
maki znów zakwitną niewinnością
a zachody wrócą szeptem bezszelestnie
I z odwagą spojrzysz prosto w słońce
sen o wiośnie już nie będzie bladą mrzonką
kilka świec zapłonie blaskiem jak pochodnie
drogę znajdziesz... tuż przed samym końcem.
0
0
6 odsłon