Przejdź do treści

Zagadka Sfinksa

Budzi się o świcie, Przy blasku gasnącego księżyca. Przed nim całe życie - tak wiele do odkrycia. Wciąż jednak za młody, By móc dosięgnąć gwiazd, Jego ogień wymaga ochłody, Drwi z niego cały świat. W zenicie dojrzewa i mądrzeje, Staje na nogi - podąża własną drogą, W sercu wielką ma nadzieję: "Dokonam tego, czego inni nie mogą" Wciąż jednak nie ma czasu, Pędzi po autostradzie przeznaczenia, Nie słyszy wewnętrznego głosu - głosu swojego sumienia. Z czasem jednak po zmroku Odnajduje spokój i ukojenie. Dokładnie myśli o każdym kroku, Lecz traci wszelką nadzieję. Zegar wybija uroczystą godzinę, Musi opuścić swoją rodzinę. Odchodzi do boskiego zdroju. Zostaje tylko napis- spoczywaj w pokoju.
23 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie