Przejdź do treści
Czytanie

NA KRAWĘDZI

Egzystencjalne
Na krawędzi stoję balansując w przód i w tył popychany ręką niepewności. Przede mną pustka bezdenna obiecuje spokój wieczny ciepła, cicha i bezpieczna. Pół kroku w tył. Ból, cierpienie, samotność Dobrze, że zielony dym jeszcze nie wywietrzał podsycany rudą czarodziejką. Krok do przodu. Nicość, pustka, wybawienie. Prę do przodu. Już prawie się udało... Ręka niepewności panuje nad sytuacją ... i te oczy Twoje... Łapie mnie w ostatniej chwili. Ustawia równo na krawędzi. I znów chybocząc, stoję. Czekam na ostateczny impuls, który zabije niepewność
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie