Przejdź do treści

koniec

O śmierci
zamykam oczy - chciałabym zniknąć w tej bezkresnej ciemności otwieram umysł - wszystko jest inne niż przedtem jestem w domu - tu podróżowałam całe swoje życie otwieram okno - drzwi do mojej prawdziwej wolności wyglądam przez nie - spoglądam w dół widzę bezkresną przepaść - podnoszę wzrok do góry odwracam się na chwilę - waham się jeszcze odchodzę od drzwi do mej wolności - siadam na podłodze łapie się za głowę - jeszcze nie jestem do końca pewna myślę - podróżowałam tutaj całe życie w głowie pełno niezakończonych myśli - czemu jest ich tak dużo po chwili nie chcę myśleć - przerażają mnie te myśli wstaję - podjęłam decyzję podchodzę do mej wolności spoglądam jeszcze za siebie - zatrzymują mnie oni w myślach są, nie chcą dać odejść pojawiają się i znikają - proszą, błagają waham się jeszcze - znowu jestem na rozdrożu nie są dość silni - nie udaje się im mnie zatrzymać odwracam się od nich - to pragnienie jest silniejsze staje obok niego - wiem, że da mi szczęście wspinam się na nie - czy na pewno tego chcę? jestem już na parapecie - spoglądam w dół wiem, że od szczęścia dzieli mnie już tylko jeden krok - tylko jeden...
36 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie