" ..." 3
Ucieka przez palce chwila
Rozpływa się w przestrzeni
Nie ma wyjścia
Nie ma nadziei
Jest jak jest.
I co można zrobić?
Upajać się nią,
wdychać Twój zapach,
a raczej jego resztki,
które unoszą się jeszcze gdzieś w głowie.
Poić usta rozmową
z wyimaginowanym TY...
Dotykać się
... i czuć
nieważne, że nie Twój dotyk.
Jak metafizyk pytać-
"Co następuje po fizyce?"
Tonąć
Zawieszona w przestrzeni przybliżać się do Twego cienia.
Potrzebować jak powietrza
Ciebie.
Nie ważne jak dostać
ale dostać.
Sięgać do duszy Twej
po prawdę
i wydobywać Coś,
co nie wiadomo czy prawdą jest.
Kochać się z Tobą nocami w snach,
to tak jak pisać książkę opartą na faktach.
Składać układankę z chwil minionych...
I pytać-
"Co dalej?"... "Po co pytam?"
Niepewność i strach,
kołysanka, która tuli do strasznego snu.
Snu o lalkach ze szkła
i pejzażach płaczących deszczem.
Rozpływa się w przestrzeni
Nie ma wyjścia
Nie ma nadziei
Jest jak jest.
I co można zrobić?
Upajać się nią,
wdychać Twój zapach,
a raczej jego resztki,
które unoszą się jeszcze gdzieś w głowie.
Poić usta rozmową
z wyimaginowanym TY...
Dotykać się
... i czuć
nieważne, że nie Twój dotyk.
Jak metafizyk pytać-
"Co następuje po fizyce?"
Tonąć
Zawieszona w przestrzeni przybliżać się do Twego cienia.
Potrzebować jak powietrza
Ciebie.
Nie ważne jak dostać
ale dostać.
Sięgać do duszy Twej
po prawdę
i wydobywać Coś,
co nie wiadomo czy prawdą jest.
Kochać się z Tobą nocami w snach,
to tak jak pisać książkę opartą na faktach.
Składać układankę z chwil minionych...
I pytać-
"Co dalej?"... "Po co pytam?"
Niepewność i strach,
kołysanka, która tuli do strasznego snu.
Snu o lalkach ze szkła
i pejzażach płaczących deszczem.
0
0
12 odsłon