stałość i niezmienność.

O sobie
szklany wieczór,
na powiekach zmęczone znaki zapytania
i kolory,
by oszukać szare spojrzenia miasta.
a pod powiekami pusto.
nie ma łez, już za daleko
odpłynęły wisły nurtem.
ramion żadnych nadal nie ma.
ramion, w które się wtulę.
2 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie