Przejdź do treści

stałość i niezmienność.

O sobie
szklany wieczór, na powiekach zmęczone znaki zapytania i kolory, by oszukać szare spojrzenia miasta. a pod powiekami pusto. nie ma łez, już za daleko odpłynęły wisły nurtem. ramion żadnych nadal nie ma. ramion, w które się wtulę.
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie