Przejdź do treści
Czytanie

stałość i niezmienność.

O sobie
szklany wieczór, na powiekach zmęczone znaki zapytania i kolory, by oszukać szare spojrzenia miasta. a pod powiekami pusto. nie ma łez, już za daleko odpłynęły wisły nurtem. ramion żadnych nadal nie ma. ramion, w które się wtulę.
101 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

4 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie