Dla szarej szosy
daleko
słyszę wód szum szerokich
białą wierzbę tak pochyloną
obok szarej dróżki
biała lampa co droge eremicie
wśród łąk mielistych wskazywała
dawno wygasła
teraz już nie ma upojnych róż
i tej furtki którą wiatr za kimś
ochoczo zamykał
już tylko głaz i szare uliczki
trwaniki i przepełnione
śmietniki
słyszę wód szum szerokich
białą wierzbę tak pochyloną
obok szarej dróżki
biała lampa co droge eremicie
wśród łąk mielistych wskazywała
dawno wygasła
teraz już nie ma upojnych róż
i tej furtki którą wiatr za kimś
ochoczo zamykał
już tylko głaz i szare uliczki
trwaniki i przepełnione
śmietniki
5
8
1 odsłon