Oczy

Spojrzałem w oczy.

Poczułem miłość.

Żar rozogniony.

Nie opiszę...umiem? Nie.

Hipnoza...jedność spojrzenia.

Trzymałem jej dłoń.

Płakałem.



Oczy brązowe.

Błyszczące, głębokie.

Niepewne.

I te drugie - niebieskie.

Zaczerwienione, spowite

Całunem łez.

Zakochane.



Czekam...

Czekam w chorobie.

Jeszcze tyle godzin...

Nadejdzie nagroda!

Radość...znów oczy.

Lecz wtedy - szczęśliwe.

Snują się godziny.



Utonę,

Choć pływać potrafię.

Te oczy...znowu.

Na wieczne szczęście?

Czy na śmierć z rozpaczy?

Tego nie wiem...

Ćśś...zaczynam się modlić...
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie