Przejdź do treści

Napiwek

O sobie
poszłam po miłość do knajpy pod zielonym aniołem milczę bo cisza jest złotem podnoszę z ziemi okruchy dawnych modlitw niech zakwitną w pustych dłoniach jedną małą łzę zostawiam jako napiwek pachnie nadzieją jeszcze kiedyś wrócę
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie