Chrom
Jest wiosna
Czekałem całe lato na nią
Grają dziś w wannie Marzannę tonącą
Jest zimno znów jest gorąco
Sen to czy jawa słowa mi się plączą
Zaczynam piosnkę niedokończoną
się niekończącą
, podążam drogą malejącą
Świeci słoneczko na niebie
Słoneczko zabiorę Cię do siebie
Spotkamy Laleczko, po loleczku
Lulu, Lilia złoto, Letnią pogodą tą
Damo, dom, Gramo-fon kręci się,
Trafia grom w pioruno-chron
Zrywam chrom, bo znów czuje blask
Tak, blask skupia się wokół gwiazd
Wypijmy toast, za to,
I za poezję, odwrócony, paralizator,
Rozluźnia mięśnie, zrywa zator
Kruszy miażdżycę, trafia do serca
Podgrzewa atmosferę, rozpala okolicę
Mózgownicę przenosi w inny stan
Podaj lutownicę, przepalone zwoje mam
Ugaś mnie, lub zabierz mi mównicę
Kierownicę trzymam i nabieram tępa
Podbijam twoją stolicę?
Czekałem całe lato na nią
Grają dziś w wannie Marzannę tonącą
Jest zimno znów jest gorąco
Sen to czy jawa słowa mi się plączą
Zaczynam piosnkę niedokończoną
się niekończącą
, podążam drogą malejącą
Świeci słoneczko na niebie
Słoneczko zabiorę Cię do siebie
Spotkamy Laleczko, po loleczku
Lulu, Lilia złoto, Letnią pogodą tą
Damo, dom, Gramo-fon kręci się,
Trafia grom w pioruno-chron
Zrywam chrom, bo znów czuje blask
Tak, blask skupia się wokół gwiazd
Wypijmy toast, za to,
I za poezję, odwrócony, paralizator,
Rozluźnia mięśnie, zrywa zator
Kruszy miażdżycę, trafia do serca
Podgrzewa atmosferę, rozpala okolicę
Mózgownicę przenosi w inny stan
Podaj lutownicę, przepalone zwoje mam
Ugaś mnie, lub zabierz mi mównicę
Kierownicę trzymam i nabieram tępa
Podbijam twoją stolicę?
0
0
4 odsłon