Przemyslenia
Zaklopotanie dosiega kazdego z nas
Chocby wtedy gdy wścibski sąsiad przyklada ucho do naszych drzwi
Gdy pies na ulicy sika nam pod nogi
Gdy wredny facet w sklepie wjeżdża nam wózkiem na noge a poźniej awanturuje sie przy kasie
Czy tak już zawsze musi by? Dlaczego pozostajemy obojętni?
Upiór w ubraniu dobrej wróżki, obojetność zabiera nam wszystko
Nie pozwólmy by zabrała nam nawet godność ...
Nauczmy się żyć, otwieram serce i wpuszczam do niego człowieczeństwo
Choc odrobine nadzieji na lepsze jutro
Uśmiecham sie do czterech ściań, jutro będzie lepszy dzień
Dzień o zapachu pomarańczy i powiewie spełnienia
Chocby wtedy gdy wścibski sąsiad przyklada ucho do naszych drzwi
Gdy pies na ulicy sika nam pod nogi
Gdy wredny facet w sklepie wjeżdża nam wózkiem na noge a poźniej awanturuje sie przy kasie
Czy tak już zawsze musi by? Dlaczego pozostajemy obojętni?
Upiór w ubraniu dobrej wróżki, obojetność zabiera nam wszystko
Nie pozwólmy by zabrała nam nawet godność ...
Nauczmy się żyć, otwieram serce i wpuszczam do niego człowieczeństwo
Choc odrobine nadzieji na lepsze jutro
Uśmiecham sie do czterech ściań, jutro będzie lepszy dzień
Dzień o zapachu pomarańczy i powiewie spełnienia
0
0
5 odsłon