Marzenia
Za oknem słychać szum suchych jak wióry liści.
Wyjrzałam przez nie i ujrzałam zachodzące słońce.
Moje oczy wypełniły bladoniebieskie łzy
Okryta flanelową kołdrą,
myślę nad moimi marzeniami.
Jak nadać kolorów każdemu z dni?
Jak zatrzymać niepowtarzalne chwile?
Niepewnie spoglądam w okno,
Słońca już nie ma,
Zaszło za wysokie sosny,
a liście spokojnie spadły na ziemię.
Czas spać - pomyślałam.
Obróciłam się na drugi bok,
Zamknęłam ciężkie powieki i ...zasnęłam.
Wyjrzałam przez nie i ujrzałam zachodzące słońce.
Moje oczy wypełniły bladoniebieskie łzy
Okryta flanelową kołdrą,
myślę nad moimi marzeniami.
Jak nadać kolorów każdemu z dni?
Jak zatrzymać niepowtarzalne chwile?
Niepewnie spoglądam w okno,
Słońca już nie ma,
Zaszło za wysokie sosny,
a liście spokojnie spadły na ziemię.
Czas spać - pomyślałam.
Obróciłam się na drugi bok,
Zamknęłam ciężkie powieki i ...zasnęłam.
0
0
6 odsłon