Marzenia

Za oknem słychać szum suchych jak wióry liści.

Wyjrzałam przez nie i ujrzałam zachodzące słońce.

Moje oczy wypełniły bladoniebieskie łzy

Okryta flanelową kołdrą,

myślę nad moimi marzeniami.

Jak nadać kolorów każdemu z dni?

Jak zatrzymać niepowtarzalne chwile?

Niepewnie spoglądam w okno,

Słońca już nie ma,

Zaszło za wysokie sosny,

a liście spokojnie spadły na ziemię.

Czas spać - pomyślałam.

Obróciłam się na drugi bok,

Zamknęłam ciężkie powieki i ...zasnęłam.
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie