Doskonałość

Miłosne
Okładka: Doskonałość
Wygenerowano przez AI
Dążyć, przemierzać, poznawać i brać
Mierzyć, przeliczać, wyceniać i kraść
Szukać granicy, tam gdzie jej nie ma
Przekraczać wszystkie, o których wiemy
Badać, przewracać i myśleć o snach
Iść wbrew przesądom, przełamywać strach

Być oryginalnym dawcą płomieni
Trzymać w pamięci wschodu promieni
Złocone dłonie, których nie skryjesz
Które jedynej serce wyryjesz
Rylcem języka, dłutem spojrzenia
Jedwabną chustą dotkniesz marzenia

Tak bardzo chcemy tego wszystkiego
Pragniemy kochać doskonałego
Chcemy mieć dłonie zajęte dłonią
Usta do drugich żarliwie kłonią
Oczy szukają, patrzą źrenicy
Tęczy przepięknej i jej granicy

Choć jej nie znajdą, nie jest to celem
Lecz spojrzeć znowu, dać spojrzeń wiele
Radować z tego, co chwila daje
Spędzona z Tobą jest wonnym majem
Niegdyś powieka głęboko kryła
Dziś Twoje dłonie splecione trzymam

W swoich marzeniach przegrałem z Bogiem
On siła, mądrość, ja zwykły człowiek
Nie chcę już nigdy tego co ziemskie
Chcę chodzić z Tobą, słyszeć anielskie
Myśli i słowa, widzieć, spotykać
Wciąż spontanicznie, twarz twą dotykać

I znów spoglądam, oczom nie wierzę
Spojrzę raz jeszcze, może uwierzę
Okręgiem ziemi nie da się chwycić
Tego co czuję, zmierzyć, przeliczyć
Dzisiaj ku wierze muszę się schylić
Zmysłom nie ufam, wzrok może mylić

Dłoni nie puszczę, dokąd mam swoje
A Twoje oczy są zawsze moje
To nie jest kradzież, tylko wymiana
Bez cen i cennika raz dokonana
Ja już na zawsze twoim się staję
W zamian mam Ciebie
Jesteś mym rajem
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie