Przejdź do treści

Doskonałość

Miłosne
Okładka: Doskonałość
Dążyć, przemierzać, poznawać i brać Mierzyć, przeliczać, wyceniać i kraść Szukać granicy, tam gdzie jej nie ma Przekraczać wszystkie, o których wiemy Badać, przewracać i myśleć o snach Iść wbrew przesądom, przełamywać strach Być oryginalnym dawcą płomieni Trzymać w pamięci wschodu promieni Złocone dłonie, których nie skryjesz Które jedynej serce wyryjesz Rylcem języka, dłutem spojrzenia Jedwabną chustą dotkniesz marzenia Tak bardzo chcemy tego wszystkiego Pragniemy kochać doskonałego Chcemy mieć dłonie zajęte dłonią Usta do drugich żarliwie kłonią Oczy szukają, patrzą źrenicy Tęczy przepięknej i jej granicy Choć jej nie znajdą, nie jest to celem Lecz spojrzeć znowu, dać spojrzeń wiele Radować z tego, co chwila daje Spędzona z Tobą jest wonnym majem Niegdyś powieka głęboko kryła Dziś Twoje dłonie splecione trzymam W swoich marzeniach przegrałem z Bogiem On siła, mądrość, ja zwykły człowiek Nie chcę już nigdy tego co ziemskie Chcę chodzić z Tobą, słyszeć anielskie Myśli i słowa, widzieć, spotykać Wciąż spontanicznie, twarz twą dotykać I znów spoglądam, oczom nie wierzę Spojrzę raz jeszcze, może uwierzę Okręgiem ziemi nie da się chwycić Tego co czuję, zmierzyć, przeliczyć Dzisiaj ku wierze muszę się schylić Zmysłom nie ufam, wzrok może mylić Dłoni nie puszczę, dokąd mam swoje A Twoje oczy są zawsze moje To nie jest kradzież, tylko wymiana Bez cen i cennika raz dokonana Ja już na zawsze twoim się staję W zamian mam Ciebie Jesteś mym rajem
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie