Święty

Na wysokości zadania stanął

Krawędzi życia dotyka

Swą postać obrócił marną

Swym życiem daje przykład



Moc siły pokazał wielką

W obliczu nieuchronnego

Skinieniem zabrano mu tętno

Dotykiem zabrano go w niebo



Wyrok przyjmuje z ochotą

Nie widać ludzkiego oporu

Na czole wyryte ma motto

By z wiary nie zbaczać toru



Nagroda dla niego to żadna

Ambrozje i nektar smakować

Pociecha z tego marna

Przy boku zasiadać Boga
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

61 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie