Święty
Na wysokości zadania stanął
Krawędzi życia dotyka
Swą postać obrócił marną
Swym życiem daje przykład
Moc siły pokazał wielką
W obliczu nieuchronnego
Skinieniem zabrano mu tętno
Dotykiem zabrano go w niebo
Wyrok przyjmuje z ochotą
Nie widać ludzkiego oporu
Na czole wyryte ma motto
By z wiary nie zbaczać toru
Nagroda dla niego to żadna
Ambrozje i nektar smakować
Pociecha z tego marna
Przy boku zasiadać Boga
Krawędzi życia dotyka
Swą postać obrócił marną
Swym życiem daje przykład
Moc siły pokazał wielką
W obliczu nieuchronnego
Skinieniem zabrano mu tętno
Dotykiem zabrano go w niebo
Wyrok przyjmuje z ochotą
Nie widać ludzkiego oporu
Na czole wyryte ma motto
By z wiary nie zbaczać toru
Nagroda dla niego to żadna
Ambrozje i nektar smakować
Pociecha z tego marna
Przy boku zasiadać Boga
0
0
6 odsłon