Przejdź do treści

Gdzie?

Od siebie
Przybywam znikąd, nie mam zbawiciela A wokół panuje dżuma i cholera Gdzie groby bliskich sercu - nie wiem Czy kiedyś ich odwiedzę - raczej nie Przekroczyłem granicę i zapomniałem jak wygląda Bez uczuć, bez nikogo, bez duszy - jak długo musze podróż kontynuuować Gdzie szczyt tej drogi, już nawet wiedzieć nie chcę Gdyż wiem że i tak nigdy go nie zdobędę Buty proszą by je wyrzucić Koszula prosi by ją podrzeć Serce prosi by je zatrzymać Idę wciąż a usta mam ciągle pokryte solą Lecz nie poproszę o kroplę wody gdyż to zbyteczna rozkosz Proszę o kroplę miłości z rzeki Twego serca Ale wiem że inny Twą rzekę wysysa Wysysa, wysusza a Tobie w graj Dziewczyno kochana, przecież wiesz że umieram W oczach mam pył a w uszach skorpiony Płakać nie umiem, a jak się uśmiechać już nie pamiętam Włosy niegdyś gęste i piękne Dziś szare i zbyteczne Paznokcie popękane i nigdy nie będą różowe Jestem wrakiem człowieka i z tym się z Tobą zgodzę Ostatni papieros przy wargach się tli W czym ja kiedyś byłem gorszy od innych mężczyzn Wyciągam rewolwer, cały naładowany Czy strzelę - nie wiem Czy zabiłem - nie pamiętam Przybywam znikąd, nie mam zbawiciela I nie zżera mnie dżuma ani cholera Zżera mnie miłość człowieka do człowieka Gdzie? Nie pamiętam...
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie