Przejdź do treści
Czytanie

Jego wspomnienia

Katastroficzne
zmierzałem do ciebie o szóstej nad ranem było zbyt wcześnie bym myślał trzeźwo poza tym byłem w sztok pijany sączyłem alkohol całą noc i mimowolnie snułem plany że ciebie będę pił haustami nurzałem w rojeniach mętny wzrok a kiedy piwa już nie dolano chwiejnym krokiem wyszedłem z baru taszcząc niemrawe ciało i dziarskie zamiary kompas wskazywał właśnie twój dom szkoda że byłem w sztok pijany i było za wcześnie bym myślał trzeźwo zgubiłem się gdzieś między wierszami
142 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie