Przejdź do treści

1

***

nie mogę
tak po prostu
pozwolić dłoni Twej
opuścić moją dłoń
gdy
rzęsy Twe
wciąż jeszcze mówią
zostań
a
usta gryzą słowami
puść
idź
kiedy Romantyk
staje w szranki
z racjonalistą
z odsieczą przychodzę temu
który
pozwala mi przy Tobie
trwać
czas drwi ze mnie
kradnie
zabija
szaroniebieską chwilę
gdy
sługa rozumu
raniony pada na ziemię
i
nagle
paradoksalnie
muszę móc
puszczam
idę


autobus linii 23
bronowickiego wieczoru
16 IV A.D.2010
Orfeusz
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie