Dla Ciebie Tato

Miałeś Ojcze poprowadzić mnie za rękę.

Miałeś sadzać na kolanach.

Miałeś Ojcze mnie ochraniać

przed tą życia straszną traumą.



Rozdawałeś w koło razy,

głos Twój huczał jak ocean.

Byłeś jak kolczasty las, pozostały same rany.



Tak mi Ojcze ułożyłeś moje dni

płynące łzami.

Zostawiłeś, ograbiłeś - mówiąc-

żegnaj...już za drzwiami.
0 0
25 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

78 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie