Dla Ciebie Tato
Miałeś Ojcze poprowadzić mnie za rękę.
Miałeś sadzać na kolanach.
Miałeś Ojcze mnie ochraniać
przed tą życia straszną traumą.
Rozdawałeś w koło razy,
głos Twój huczał jak ocean.
Byłeś jak kolczasty las, pozostały same rany.
Tak mi Ojcze ułożyłeś moje dni
płynące łzami.
Zostawiłeś, ograbiłeś - mówiąc-
żegnaj...już za drzwiami.
Miałeś sadzać na kolanach.
Miałeś Ojcze mnie ochraniać
przed tą życia straszną traumą.
Rozdawałeś w koło razy,
głos Twój huczał jak ocean.
Byłeś jak kolczasty las, pozostały same rany.
Tak mi Ojcze ułożyłeś moje dni
płynące łzami.
Zostawiłeś, ograbiłeś - mówiąc-
żegnaj...już za drzwiami.
0
0
25 odsłon