***

Nie jestem jak trzcina

-giętka, potrafiąca się dostosować.

Jestem bardziej drzewem

-drętwym, trwałym na pozór,

ale które wiatr może złamać,

tak jak ty łamiesz zapałkę.





Konkretnie, to jestem sosną,

mimo, że co dzień marzę,

aby być długowiecznym dębem

lub niecodziennym bukiem.





Jestem sosną, która może przy burzy

najbliższej, złamać się i przestać istnieć.

Posadzono mnie ze względu na złe gleby

-nie jestem wymagająca,

nie trzeba mnie pielęgnować.

Rosnę pozostawiona sama sobie.





Trwam w wiecznym strachu

i poczuciu szarej pospolitości

milionem innych sosen otoczona

bojąc się śmierci, bojąc się być zapomniana.





Nienawidzę bycia sosną,

dlaczego dane było mi nią zostać?
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

39 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie