Dla Ciebie
Dość! Już milczenia, dość! cierpienia i wylanych łez,
Chcę się zatracić w Twoich ramionach, chcę cię przytulić tak mocno aż braknie mi tchu,
Chcę zatopić me usta w twe usta...
Pragnę choć na chwilę zapomnieć przy tobie o wszystkicj problemach,
Marzę o ucieczce w nieznany mi świat,
O nocach bez granic i krótkich dniach,
O sercu bez smutku i zła...
Wzniesiemy się lekko na otaczający nas świat,
Nad morza i góry, nad łąki i chmury...
Tkwić tak będziemy przez jakieś sto lat!
A gdy się nam znudzi ta podróż w nieznane,
Opadniemy lekko, bezszelestnie w szarości dnia,
I ta chwila uniesienia pozostanie tylko w naszych snach...
Chcę się zatracić w Twoich ramionach, chcę cię przytulić tak mocno aż braknie mi tchu,
Chcę zatopić me usta w twe usta...
Pragnę choć na chwilę zapomnieć przy tobie o wszystkicj problemach,
Marzę o ucieczce w nieznany mi świat,
O nocach bez granic i krótkich dniach,
O sercu bez smutku i zła...
Wzniesiemy się lekko na otaczający nas świat,
Nad morza i góry, nad łąki i chmury...
Tkwić tak będziemy przez jakieś sto lat!
A gdy się nam znudzi ta podróż w nieznane,
Opadniemy lekko, bezszelestnie w szarości dnia,
I ta chwila uniesienia pozostanie tylko w naszych snach...
0
0
4 odsłon