Przejdź do treści

Życie

Pomyłka za pomyłką i życie jest bezsensu. Zamykam oczy, chcę się znaleźć w innym miejscu. Z dala od ludzi, problemów, przemocy. Z dala od dnia i daleko od nocy. Świat bez kolorów, odcienie szarości, Zagłębiam się w sobie, w swojej świadomości. I wznoszę się wyżej, ponad stratosferę, Fizycznie nie możliwe, lecz psychicznie mogę wiele. Światło - dziwna rzecz, się łatwo załamuje. Demony, idźcie precz! Ja myśli nie tamuję. W ręku długopis, pisze słowa na skórze, Czemu na skórze? Bo to leży w mej naturze. Spacer po Drodze Mlecznej, uspokaja me emocje. Wzburzone jak ocean, fala buja coraz mocniej. I opadam w dół, coraz niżej i niżej. Jestem już na miejscu, coraz bliżej i bliżej. Wróciłam do rzeczywistości, szarej, normalnej. Czasami wesołej, miłej, ale częściej brutalnej
19 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie