Przejdź do treści
Czytanie

Już piąty rok...

rysował dopieszczając
siny kolor,
-odziany szklaną maską
prozaiczności,
który
przed oczami gapiów
rozkładał się
niczym zwłoki,
czyjejś
spróchniałej godności

zmazywał róż
z jej okularów, okalających
krótkowzroczność spokoju
i po raz enty
zabawiał się z trwałością
ścian pokoju,
fioletem zmieniających
się ciosów

mówił, że gęba to nie szklanka

w drugiej scenie pieszcząc
żebra
co na wgniecenie
w nicość
najczulej reagowały

już piaty rok okazywał jej miłość
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

21 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie