Przejdź do treści
Czytanie

Potrzeba

Erotyczne
jak mało potrzeba mężczyźnie kawałek podłogi pięćdziesiąt kilo mięsa i rozrzutne usta (zdejmuję) ty mnie całujesz ja ciebie obejmuję zagryzasz wilczo wargi wkłuwam w pośladki orle szpony (doznaję) pośrodku, w misternym lesie głębokim a, w jednym hauście pierwsza nieznana rozkosz obija się o pnie wibrują męskie szczęki konając przed świtem domknięcia oddechu (twardnieję) dopiero teraz czuję twoje kolano rozlane przejrzystym śmiechem nie możesz go opanować rozpanoszył się wśród dębów magii i zaklęć (wchodzę) koło palca, w głośnym ukłuciu ekstazy ciemna i gładka, bezdomna zachęcasz moje władcze ciało do strasznego panowania chcesz być niewolnikiem z obrzydzeniem do cudzej pościeli (wariuję) za udem, odwróconym, nielogicznym w szaleńczym pędzie ku jeszcze ku intymnym szczegółom obłędu chłepcę ukrwioną kałużę zamiast gardłami posmakiem wrzeszczą zachłanni bogowie (upadam) pośród stóp, szponiastych grzbietów i krzykliwego ciebie widzę jak mistyczny motyl frunie nad brudną ziemią jestem miarowością twego serca jestem panem ptaków którymi wzlatujesz (słucham) w końcu grzeszna warga rozgrzeszona bólem święta strzela z łuku młodego grzbietu prosto w serca zazdrosnych diabłów milczy piekło, samotny grób, ślepa mogiła poprzez eksplozję trzewi dziewiczy nóż rozciął całuny skór i odstąpił je chorym, nagim rozpaczom (płonę)
81 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
sphyrna 11 lat temu
Idealne.
4 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie