myśli przebijają się
do kopuł
odbijają echem
od świętych ołtarzy
niewidoczną dla oka
uświęconą statecznością
niosą spokój
który koi wnętrze
w opuszczonych konfesjonałach
ślady brudu
wdar...
Uderzy wtedy piorun z nieba
Roztrzaskujący wiatr
I przygaśnie nagle słońce
Ciemny zawita blask
Uleci kropel wiele
I zmyje ten brudny tłum
Zaniknie dotychczasowy strach
Obrośnie tylko ten zgiełk...