Grudzień, rok 2008, godzina 20.40… Siedzę na opustoszałym dworcu jednego z większych miast na Śląsku. Jest ciemno i zimno… Trzęsę się ze strachu, czekając na autobus. Dworce zdecydowanie nie należą do...
nad uśmiechem
kąpie się łza
w czystej
rozpaczy
resztki radości
odchodzą
szczęście wywiesza
białą flagę
żywe kolory
przygasza przygnębienie
człowiek się poddaje
nie walcząc
na twar...