oby

mija ostatnia godzina,

wchłania się we mnie czule, powoli, pokornie,

konsekwentnie zawłada umysłem -

- już nie pozwala oddychać.

szansa?

nie - pryzmat marzenia,

które chciało się stać.

rozprasza siebie wkoło nadzieją,

że jest prawdziwym

roztrzaskać go o obojętność?

każdej minuty gładzę jego egzystencję,

raz za razem pociągam rozumem po duszy,

oby pozostała taką, oby pozostała, oby.
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie