Przejdź do treści

rosła tam dzika jabłoń/satanizm stosowany

Mroczne
to miejsce na krawędzi światła luka w absolucie nawijam wołanie na szpulkę aż jestem chłonę lekceważę ostrzeżenie o śmiertelnym niebezpieczeństwie bo przecież po śmierć przychodzę oswajam bestie z żelbetonu wodzę wzrokiem po popielatej skórze szalunki odcisnęły piętno linie słojów jak tren o zagładzie lasu nieśmiało przyłożyłem dłonie na styku odmiennych temperatur zaistniała wspólna dusza przez wyłom dostaję się do wnętrza opustoszałej hali pstrykniecie palcem ożywia akustyczne głębie mam do spopielenia kilka starych gniotów na pierwszy ogień "minimum o kwiatach" trzy sprzed dwóch lat kolejno "przebacz aniele" "rekin też kocha" i jedna elegia "o niej"
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

V
vacuum 15 lat temu
tak

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie