Koniec

Miłosne
I wypaliło się.
Wszystko.
A niby nic.
Bo czymże było coś co nie było nigdy?
W urojeniach moich było pięknym snem, zagadką.
W prozie życia - prześmiewczym wersem.
No więc skoro nic,
to czemu aż tak boli?
Niby niebyt, a jednak nieogarnięta energia.
Zły sygnał wysyłany z przestrzeni,
który trafia prosto w dusze.
0 0
11 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie