Przejdź do treści

Niedojrzałe owoce aktów płciowych

Egzystencjalne
Tak rzadko drżało się o jutro, aż w końcu tę postawę butną, przekuto w rzeczywistość smutną. Bo choćbyś w gettach zamknął całe lasy, Choćbyś przerobił Faunę na kiełbasy, Choćbyś nabrudził w calutkim Wszechświecie, To nic się nie bój kochane dziecię! Powrócisz na łono Stwórcy przecież... A Rodzic? Jak to rodzic, oczyści pokój, bo ten porządek, wprowadzi spokój.
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie