Przejdź do treści

Człowiek klanu

O szczęściu
chcę budzić się rano wśród gór czuć oddech deszczu na skroni mieć nad oczami gromadę chmur żyć z kwiatem w ciągłej pogoni przeplatać wiatr przez gęste włosy łapać strumień sokolim nurem spijać z liści dzienną porcję rosy chcę żyć otoczony ciernistym murem... świadom szczęścia płynącego z tych słów pełen dla swojej ziemi opieki cały w wierze w spełnienie mych snów ja, człowiek klanu, zwykłem mawiać na wieki jestem panem swojej szczęśliwości do mnie należy przeznaczenie i los uważaj przybyszu od odległych gości tu inny kodeks, tu płonie mój stos nie próbuj porywać mego prawa do życia bo dobrze wiem czego dziś chcę kiedy najdzie czas krzyku i wycia odbiję śmiercią to za com przelał krew urodzić się po to, by być wolnym w trawach zaciskać gołą pięść w walce z wrogiem być pokornym? nigdy! wolę zginąć za posiadania chęć tu, dokoła, jest moja ziemia nad nią sprawia pieczę miłosierny Bóg walczę z najeźdźcą o kawałek istnienia o cząstkę mej duszy - chcę pić wolności miód
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie