W otchłani niewinności
Od miłości zaczął się jej świat,
Kochałą Go od wielu lat.
Lecz on ją bardzo zranił
Przez to nie mogła sobie poradzić.
Postanowiła się zabić
Bo już wszystko było na nic.
Prochy przygotowała,
Powoli je łykała,
Wódą popijała.
Powoli umierała
Bo żyć już nie chciała.
Płakała z bólu i z tęsknoty.
Nikt nie zdążył jej udzielić pomocy.
Umarła z samotności ,
W otchłani niewinności .
Kochałą Go od wielu lat.
Lecz on ją bardzo zranił
Przez to nie mogła sobie poradzić.
Postanowiła się zabić
Bo już wszystko było na nic.
Prochy przygotowała,
Powoli je łykała,
Wódą popijała.
Powoli umierała
Bo żyć już nie chciała.
Płakała z bólu i z tęsknoty.
Nikt nie zdążył jej udzielić pomocy.
Umarła z samotności ,
W otchłani niewinności .
0
0
5 odsłon