W otchłani niewinności

Od miłości zaczął się jej świat,

Kochałą Go od wielu lat.

Lecz on ją bardzo zranił

Przez to nie mogła sobie poradzić.

Postanowiła się zabić

Bo już wszystko było na nic.

Prochy przygotowała,

Powoli je łykała,

Wódą popijała.

Powoli umierała

Bo żyć już nie chciała.

Płakała z bólu i z tęsknoty.

Nikt nie zdążył jej udzielić pomocy.

Umarła z samotności ,

W otchłani niewinności .
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie