Przejdź do treści

Cóż mi Boże...

Miłosne
Cóż mi Boże uczynić możesz że,kocham bezwstydnie i żyć bez dziwki nie mogę że,wiersze pisze napalony seksem jak niebo by błyskawicą nadchodzić usta spragnione nawilżyć i opłukać winę wierszem błękitnym deszczem w letnie pełne wspomnień popołudnie gdym był jeszcze chłopcem mocząc spodnie tuląc tą pierwszą miłość. 16.03.1997.
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie