Przejdź do treści

Jakiś dzień

Miłosne
Idę po dzielnicy obok blokowisk niosę dzień szary od śmierci bezdomny uchylony ukłonem odbiera papierosa i wspomina swoje żony przechodzę przez dzielnice ptaki się trzepoczą na niebie a ja,czekam i liczę a zegarek stanął niema CIEBIE 13.03.2007.
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie