Przejdź do treści
Czytanie

Spotkanie

Pamięć
Biało pachnie pomarańczą i konwalią przy drodze krzyż pochylony moje stopy marsz żałobny i... ty...,jak chwila jak kwiat żonkili białym śniegiem mijasz białym... białym odpływasz odwracając ciszy strunę ikarowe skrzydła krwawisz i naręczem kwiatów odpływasz // śmierć krzyk usta...,dwie połowy czerwone konwalie biało sine dłonie zmierzch coraz bardziej czarny 1981.
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

65 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie