wystawa starych płócien

to nie byłaś ty

wmawiam to sobie każdego

ranka

żeby zebrać organy do kupy

zgarnąć pare zmarszczek z lustra

i zatańczyć choć raz na chodniku

w drodze do pracy

na spierzchnięte krawędziach miasta

to nie ty patrzyłaś ze mną

na Van Gogha wygłodniałymi oczami

chrupiąc wraz z ramą

i to nie ty

dałaś podeprzeć się na sobie

temu starcowi



nie

to jednak

byłaś ty
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

74 online · Taanatos
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie