wystawa starych płócien
to nie byłaś ty
wmawiam to sobie każdego
ranka
żeby zebrać organy do kupy
zgarnąć pare zmarszczek z lustra
i zatańczyć choć raz na chodniku
w drodze do pracy
na spierzchnięte krawędziach miasta
to nie ty patrzyłaś ze mną
na Van Gogha wygłodniałymi oczami
chrupiąc wraz z ramą
i to nie ty
dałaś podeprzeć się na sobie
temu starcowi
nie
to jednak
byłaś ty
wmawiam to sobie każdego
ranka
żeby zebrać organy do kupy
zgarnąć pare zmarszczek z lustra
i zatańczyć choć raz na chodniku
w drodze do pracy
na spierzchnięte krawędziach miasta
to nie ty patrzyłaś ze mną
na Van Gogha wygłodniałymi oczami
chrupiąc wraz z ramą
i to nie ty
dałaś podeprzeć się na sobie
temu starcowi
nie
to jednak
byłaś ty
0
0
7 odsłon