Ścieżka łez

Z godzinami czy też bez,

nie potrafię trzymać łez.

Ciaglę pchają się do oka

i wciąż spadać chcą z wysoka.

Rozpryskują się na ustach,

przez to każda mowa pusta.

Przedostają się na język,

tworząc na nim tylko węzły.





Żadnych słów już nie wypowiem,

póki prawdy się nie dowiem.

I tak każdy wieczór spędzę,

krytykując życia nędzę.
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie