pewien pan z Parceli
chwalił się wkoło
jaki to silny z niego byk
góry przenosił tony
a dzisiaj nie ma kto
na wózek jego wsadzić
stare czasy nawe
kiedyś do orki byki były
dzisiaj wielofunkcyjne kombajny
i na cudze potrzeby niezarodności
mamy swoją życiową sprzedajność
dla uprzywilejowanych
kiedyś z całą ufnością wierzono
że analfabetyzm znieść można
a dzisiaj jeszcze wielu nam zostało
ze swojej niepoczytalności
oszustwo
wszedł facet do mięsnego
po krew na czerninę
a otrzymał zamrożony
na kość barwny koncentrat Coli
wiolonczelistka
grała Wiola tu i tam
strunę przeciągła
sprężyna pękła
teraz pampersy zmienia
Morał będzie prosty
'nie mierz siły na zamiary
gdyż najczęściej to zawodzi
niczym dłuższe człowieka myślenie
przy którym z czasem się głupieje'...
















