wybrało inną ofiarę i teraz bezwstydnie ją wykorzystuje.
Co można na to powiedzieć?
Czy wypada w ogóle za to oskarżać?
Ty, urok epoki cyfrowej,
robisz jedynie to, co jest dla ciebie odpowiednie,
to, co przeznaczenie dla ciebie ustaliło
w swoim nieustannym dążeniu.
To nie jest twoja wina
i nie można cię obarczać odpowiedzialnością za to,
że w twoim cierpieniu
jest delikatna nuta radości.
















