na skinienie mojego palca
Nie od dziś się znamy
Wszelkie wiry w milczeniu
zapraszają do walca
Tylko sobie ufamy
Wiatr wzburzył fale
serfuje na nich w nieznane
Dogonię go tylko wzrokiem
Meandry jak węże
z lotu ptaka widziane
Podążam spokojnym krokiem
Smukłe kamienie w korycie
kryją swe tajemnice
Tylko ryby je znają
Księżyc z zachwytem
przegląda w niej błyskawice
Jak na niebie hulają
















