miałaś żyć pełnią życia chłonąć każdą jego cząstkę pochłonęły cię urągające ściany pustka wrzeszcząca: - zrób to! i zrobiłaś... a ona teraz niesie najpierw powoli delikatnie ciało odbija od brzegu...
Utwory
znowu przyszedł znowu dotyka znowu odpycha znowu wkłada znowu boli znowu wyjmuje odraza!
wiosna za oknem i w sercach wiosna kwitną uczucia w promieniach słońca mała stokrotka tańczy wesoło na ciepłym wietrze śle uśmiech wszystkim
przekwitły kwiaty opadły liście nastała jesień szara i mokra czas pozamiatać suche gałęzie zwiędłe uczucie wrzucić do kosza spocone oczy nowym dniem przetrzeć zapalić lampkę na nowej drodze
gdy spadnie deszcz na moje ziarno wiatr zmieni kierunek ona rozkwitnie
przyszedł nocą z powiewem wiatru szelestem liści cieniami drzew miał szare spodnie i szare wielkie oczy...
w słodkiej goryczy zatopiona szukam drzwi którymi mogłabym stąd uciec lecz nie znajduję nic oprócz kilku piór myślę: super! zrobię sobie skrzydła i jak Anioł poszybuję do Nieba...
zazdroszczę wam, poeci mili że potraficie korzystać z magii słowa tak składać że poruszają niejedną duszę ciało i umysł szukam natchnienia bawię się rymem choć dużo czytam wena wciąż śpi... gdzie jesteś, Weno?
kochanie, po co ci walizka? chcesz mnie zostawić dzisiaj znów? chodź tu, pocałuj i uściskaj, razem stawimy czoła złu bez ciebie nie dam sobie rady ciągnąć problemów ciężar dnia nie doprowadzaj do zagłady, bądźmy jak dawni...