Chłodny deszcz, łzę dziewczęcia zmył słoną, później tak mocno tulił w ramionach. Szpetny szept, trawy wokół rozrywał, blady świt tańczył wolno i spływał. Naga mgła, niosła skądś krople rosy, wiatr...
Wcześniej KURKA 110 Teraz DARTANIAN 110 Największa siła w delikatności i wtedy szczęście z radością gości. Rozum nie chodzi z mądrością w parze, rozum za mało, mądrość zaś marzy a na nagrodę ten zasługuje który jej znikąd nie oczekuje. YouTube
Poezja, fotografia, muzyka, kolarstwo, filmy.
Utwory (DARTANIAN 110)
Posłuchaj tekstów autora. Playlista dostępna tylko z tego profilu.
Utwory autora
Druga lampka czerwonego wina unosiła kolejny, niemy, wspólny toast rozlewając na chwilę wspomnienia łudząco podobne do rzeczywistości. Jeszcze tylko jeden i poczułaś przyjemny dotyk palców za każdym razem tam gdzie chcia...
Kimże ty jesteś maro przyczajona, co czarne oczy w piołun wciąż ubierasz? W stary płaszcz tylko stoisz przystrojona, drzwi obu światów na przelot otwierasz. Pragniesz owładnąć uczynkiem i słowem, sam...
...Gdybym o coś jeszcze prosił, to o ptaków sznur na niebie, i bym w kroplach rannej rosy dostrzec mógł samego siebie. O bławatki uśmiechnięte, strzechy jeszcze mgłą spowite, o nieznane mórz odmęty...
Gdzie skrzydła nasze miękkie jak puch, białe jak śnieg? Najczystszy błękit gdzie skryty jest? Zastygły Narcyz wciąż budzi świt, skradzionym echem niepomnych dni. Gdzie kwiat jest w róży? Co rani dło...
Jak daleko w tą noc strojną do tych muśnięć nieśmiałych i oczu figlarnych gdzie bzy zamyślone księżyc czarował a powab na ręce spływał wdzięki ukazując. Piłem je bez pamięci aż nagą cię zobaczyłe...
Kto nie wini jest większym od innych, wyjątkowy rozdając ten dar błogich fal. Niewidzialne utkane ma skrzydła z bieli barw. Kto nie wini dotyka do gwiazd i za dnia a w spojrzeniu ufnym i silnym życia blask...
Rozsypię błękit na złotym perkalu, oświetlę drogę do twoich snów, zapytam ciebie czy będziesz iść chciała, w nocnej koszuli wstaniesz bez słów. Będą nam gwiazdy przez drogę mrugały, jakby kochankom...
Zwierciadłami przemyka echo i ty w białej sukni bez uśmiechu bzy kaleczą w zaciśniętych dłoniach kolcami spóźnionych róż a welon zdaje się być rzucony na pustą sale.
Obłokiem, myśli okryj przed mrokiem i wpleć warkocze swawolne w miłosne lilie w złotych komnatach na oceanach dotykaj chwilę a z traw krople rosy rozrzuć ślimakom to one ukłonią się i zatańczą.
Mów mi szeptem najczulej jak umiesz, bym dosięgał rękami do gwiazd, i niech słowa jak wino tak szumią, w zmierzchu dnia. I otulaj pieszczotą nieznaną, smukłą dłonią i dotykiem warg spij pragnienia...
Co skrywają twoje oczy wpatrzone? Na bukiety z jaśminów i róż? W miękkich płatkach jak gdyby zgubione w cieniu bzów. Czy tęsknotę co płynie z westchnieniem? gdy bezdźwięczna upada już łza, nieubran...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Tadeuszowi Kościuszce i Bohaterom Insurekcji Kościuszkowskiej
Tadeuszowi Kościuszce i Bohaterom Insurekcji Kościuszkowskiej — DARTANIAN 110