w chaosie dźwięków zatrzymaj się zamilknij niech cisza przemówi wśród słów ukryte znaczenia
Utwory
ja i Ty Ty i ja my mówimy nie słuchamy coraz więcej szybciej słów kaskada bez znaczenia spada w przepaść między nami Ty i ja ja i Ty razem my mimo różnic bez znaczenia posłuchajmy miłości w ciszy odnajdźmy...
kocham Cię w prostocie dwóch słów niewypowiedzianych czułości gestów niespełnionych myśli zagubionych pragnących Ciebie w niepewności trwam czy to Ty szukam szczęścia na bezdrożach gubię się bezpowrotnie nieodwracaln...
zmęczony czas na skraju starego fotela przysiadł zadudniły bieguny o drewnianą podłogę do przodu do tylu paradoks czasu byłam jestem będę zatrzymuję się lecz On do przodu mknie przecieka przez palce coraz dalej ode mn...
jedenasty dzień miesiąca dwadzieścia cztery godziny jedynka przytulona do jedynki para w jedności i prostocie nieskończonej Ty i ja my życie całe
zawładnąłeś me myśli i sny w każdej minucie o Tobie marzę w krokach innych rozpoznaję cieni kontury przypominają postać Twą z Tobą dla Ciebie wszędzie zawsze po wsze czasy ślepego zauroczenia czar trwa codzienność o nas...
rozterek garść i białe wino wątpliwości i marzeń bezkres na podłodze stare rysy pożółkłe firanki i dym z komina bezkształtne chmury pod błękitem nieba skrywają tarczę słońca jaśniejącą szarością zasnuty świat ciepło...
w zmierzchu dnia gasnącego chcę usłyszeć Twój głos kojący poczuć Twych ramion pewność odnaleźć się po słonecznej stronie cienia gdzie smutek nie pokona nas żal za progiem zostawimy pragnienie złudne niespełnione...
poranka dźwięk nużący fantasmagoryczne wizje wirują w kręgu szaleństwa zamkniętym pod zamkniętymi powiekami dźwięk dzwonków pusto brzmiących wokół mnie niecierpliwie gra wdziera się do wnętrza wygrywając melodie bez znac...
szare kwiaty w uschniętych donicach czarne myśli radość odeszła
wolny czas beztroski powoli bez pośpiechu podnoszę zmęczone powieki szary świt zbyt wcześnie by wstać zbyt późno by trwać w bezmyślnym błogostanie podnoszę kąciki ust uśmiech marszczy twarz radość udawana męczy jestem...
kochać Cię zbyty trudno by przetrwać zachować siebie w sobie gdy mnie dotykasz spragnioną pustynię w żyzną glebę zmieniasz serce przyspiesza swój rytm krew arteriami gna jestem gotowa by przyjąć Cię zapraszam wejdź p...
spadających kamieni dźwięk ostry ból krzyk rozcinający mrok słów nieprzemyślanych ostrze rani śladów nie zostawiając pozostaje tylko ból żal i strach starych ran ślady w sobie nosimy ulgi nie przynosi nic bólu nieprz...
ckliwe opowiastki na dobranoc dzieciństwa wspomnienie domu bezpiecznego schronienie opowiadamy je sobie dalej w ciemności pogrążeni pocieszenia w nich szukamy iskry nadziei i siły by przetrwać noc podnieść się znów prz...
radosnego dźwięku Twego śmiechu nie zapomnę wspomnienia blasku Twoich oczu widoku włosów zmierzwionych dłońmi czesanymi w roztargnieniu szczęścia beztroski w chwili zapomnienia rozczula wciąż wspomnienie Ciebie tak...
wszystkiego najlepszego oklepany frazes bezmyślnie wypowiadany wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla mnie cokolwiek to znaczy wszystkiego najlepszego bardzo dużo najwyższej jakości czego chcesz za czym podąża...
jestem tu cztery mandarynki czajnik i nóż codzienność zwykła cztery ściany i okna skąpane w blasku grudniowego słońca tęsknię za szumem morza pieszczotą wiatru dotykiem słońca i Tobą Miłością Mojego Życia
odloty przyloty oczekiwania zamętu czas bezosobowy tłum zmiana czasu i miejsca wieża Babel w gruzach wielobarwny gwar prześwietleni od stóp do głów ukrywamy myśli rozczarowanie i uczuć głód osamotnieni w tłumie ludz...
w ciszy znaleźć życia sens odnaleźć się w gwarze dnia w natłoku myśli i spraw zanurzyć się w marzenia senne w nadmiarze słów i gestów siebie odnaleźć rozczarowań czas zamknąć odszukać radosne chwile miłości ogień wskrzesić...
w kostropatym starym lesie tuż za wartkim nurtem rzeki w zakamarkach kory drzew w szumie liści sosen szelestu pękających pełnych szyszkach wydeptanych ścieżkach saren zwinnych płomykach wiewiórek kitek tętni życie pełne m...