Przejdź do treści

niedzielny poranek

Melancholia
wolny czas beztroski powoli bez pośpiechu podnoszę zmęczone powieki szary świt zbyt wcześnie by wstać zbyt późno by trwać w bezmyślnym błogostanie podnoszę kąciki ust uśmiech marszczy twarz radość udawana męczy jestem sama będę tym razem sobą smutek wypełnia myśli po policzku spływa samotności łza pustka wypełnia narodziny dnia czas do zmierzchu by zebrać siły na kolejnych tygodnia dni by dalej grać uśmiechem rozjaśnić mrok
78 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
nie trzeba łez, nie trzeba smutku.. wiary w siebie w malutki nawet promyk dnia
potrzeba w codzienności łapać okruchy ciepła ,samotność jak wiatr ucichnie
pozdrawiam i dużo usmiechów
ryty 10 lat temu
by dalej grać uśmiechem rozjaśnić mrok :))
Joannes Mas 10 lat temu
dzięki ryty - tak rzeczywiście jest lepiej

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie