jeden świat sterowany znamionami na czole i dłoni z telepatyczną zależnością jedna świątynia budowana od nowa na piasku i mule z sadystyczną dokładnością opieram się drzwiami i oknami przed idealnym porządkiem ut...
:)))
W wolnym czasie piszę.
Utwory autora
pokrętnie zmaterializowani przejedzeni mięsem łaknący zwyczajnego chleba arcytowarzyscy zmedializowani idący za oddechem technologii zrzeszający się gdziekolwiek cywilizowani... a jednak zacofani
nie pasuje zgrzyt liniowy wzmaga się i pęka odkształcony fragment duszy pasywna harmonia bez ekstremum i szczypty fantazji od słowa do gestu bez szczytu i minimum szans istnieć bez wyrazu to tak jakby...
w niczym nie przypominasz zgarbionych drzew w sadzie życia stabilnie kroczysz w modnych czółenkach z młodzieńczym uśmiechem na twarzy z idealnie ułożoną fryzurą z gustowną torebką pełną życiowych doświadczeń Babc...
myśli przebijają się do kopuł odbijają echem od świętych ołtarzy niewidoczną dla oka uświęconą statecznością niosą spokój który koi wnętrze w opuszczonych konfesjonałach ślady brudu wdarte w posadzkę już odpuszczone...
wstaje dzień tak popielaty że wstyd wspominać o słońcu matowe ptaki za oknem nucą mgliste melodie toksyczny świat rozpina swój odmęt pełen brudnych spraw setki papierków pachnących drukiem miliony żetonów mie...
czym jest człowiek jego zaszczyty próby ogarnięcia świata wątłymi ramionami za płytko sięga rozum zbyt pobieżnie postrzega mnogość cudów ewolucję nieskończoną jak z pary nie stworzysz chmur tak nie udźwigniesz t...
pusto płaskorzeźby zamiast twarzy eksmisja istnień na bruk sine tynki smutne ściany mnożą się w algorytmie strachu pod młotek idą aktywa trwa szacowanie ludzkich praw tylko anioły z alabastru tulą do skrzyd...
wycinasz kształy symetryczne regularne rysy rzeźbisz namiętnie opuszkami palców silnymi dłońmi wyznaczasz wschody i odpływy wskrzeszasz słońce między powiekami i zapach wanilii we włosach a ja... z zachwytem...
nadchodzą spokojnie równym krokiem trzymając się mocno za ręce parami jak dzieci ciekawe świata przemieszczają się tylko one wiedzą dokąd i dlaczego jakaś siła dyktuje im rytm z ich oblicza bije bezwzględ...
twoje kroki przemoknięte do szpiku czuję że jesteś pachniesz jak zjawa wpatruję się w źrenice których nie ma szukając łączności jak jakieś spoidło stęsknione nie ma nie będzie pomostu między nami dwie błęk...
rozpada się światopogląd na tysiące okien teraz każdy może patrzeć na życie przez własną szybkę
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.